Plan Balcerowicza

Program gospodarczy - główne założenia i kierunki - pażdziernik 198 (pdf)

Program ten składał się z dwóch faz. Wstępnej przypadającej na IV kwartał 1989 i zasadniczej obejmującej rok 1990.

W styczniu 1990 roku zakończono proces znoszenia kontroli państwa nad ustalaniem cen. Cenami rządowymi objęto jedynie ceny węgla kamiennego, energii elektrycznej, czynsze kwaterunkowe, bilety na przejazdy kolejowe i autobusowe, niektóre leki i spirytus. Zniesiono administracyjną kontrolą cen podstawowych artykułów spożywczych, stawek marż handlowych na te wyroby, a pod koniec roku odstąpiono od ustalania maksymalnych wskaźników wzrostu cen umownych.

Zliberalizowano obrót towarowy z zagranicą.

Wprowadzono jednolity, stały kurs złotego do walut wymienialnych i ustanowiono wewnętrzną wymienialności złotego. Dzięki tym rewolucyjnym zmianom polska gospodarka zaczęła się upodabniać do gospodarek rynkowych.

Jednym z czynników wzmagających inflację w drugiej połowie 1989 r. była niemal pełna indeksacja płac i dochodów. W programie stabilizacyjnym założono szybkie osiągnięcie równowagi na rynku dóbr konsumpcyjnych, głównie przez znaczny spadek płacy realnej. Ścisła kontrola wypłat sprowadziła się do progresywnego opodatkowania wzrostu płac ponad poziom płac z grudnia 1989 r. i stała się jedną z kotwic hamujących wzrost inflacji.

Fundamentalnym elementem programu stabilizacji było osiągnięcie równowagi budżetowej oraz daleko idące zmiany w systemie budżetowym i strukturze jego wydatków w 1990r. Zgodnie z programem budżet miał się zamknąć deficytem nie większym niż 1% PNB, podczas gdy w końcu grudnia 1989r.stanowił on 6% PNB.

Polityka dodatniej, realnej stopy procentowej, która zminimalizowałaby zmniejszenie opłacalności trzymania depozytów walutowych. Taka polityka sprzyjała również wzrostowi oszczędności, ograniczaniu inwestycji, konsumpcji a przede wszystkim racjonalizacji produkcji.

Podstawą gruntownej przebudowy gospodarki polskiej jest prywatyzacja, gdyż tylko w warunkach dominacji prywatnej formy własności środków produkcji może funkcjonować instytucjonalna infrastruktura systemu rynkowego czyli takie instytucje jak giełda papierów wartościowych, giełda walutowa, banki komercyjne.

W drugiej połowie 1990 r. stworzono ramy prawne sprzyjające dalszej przebudowie systemu gospodarczego. Były to ustawy:

- o prywatyzacji przedsiębiorstw państwowych i ustawy o utworzeniu urzędu Ministra Przekształceń Własnościowych.
- o działalności ubezpieczeniowej
- uchwalenie zmian w kodeksie cywilnym i kodeksie postępowania cywilnego.

Efektem tych ustaw było sprecyzowanie pojęcia własności państwowej, zrównanie podmiotów uczestniczących w obrocie gospodarczy. Ustawy prywatyzacyjne dały podstawy prawne do rozpoczęcia komercjalizacji przedsiębiorstw państwowych i przekształcenia ich w jedno osobowe spółki Skarbu Państwa. Ustawa o działalności ubezpieczeniowej przełamała monopol państwowych instytucji ubezpieczeniowych.

10 ustaw wprowadzonych 1.01.1990 http://biznes.interia.pl/news?inf=573062 ) :

Ustawa o gospodarce finansowej przedsiębiorstw państwowych - usuwała gwarancję istnienia wszystkich przedsiębiorstw państwowych niezależnie od ich wyników finansowych i efektywności produkcji, umożliwiała przeprowadzenie postępowania upadłościowego wobec przedsiębiorstw nierentownych.

Ustawa o działalności gospodarczej prowadzonej przez inwestorów zagranicznych - nakładała na zagraniczne przedsiębiorstwa zobowiązanie do odsprzedania państwu dewiz po ustalonym przez bank centralny kursie, zwalniała przedsiębiorstwa z kapitałem zagranicznym z płacenia popiwku, zapowiadała możliwość wywozu zysków za granicę.

Ustawa o prawie bankowym - zakazywała finansowania deficytu budżetowego przez bank centralny, uniemożliwiała nieograniczoną emisję pieniędzy bez pokrycia.

Ustawa o kredytowaniu - znosiła preferencje kredytowe przedsiębiorstw państwowych wiążąc stopę oprocentowania ze stopą inflacji.

Ustawa o zatrudnieniu - zmieniała reguły funkcjonowania biur pośrednictwa pracy.

Ustawa o szczególnych warunkach zwalniania pracowników - zapewniała ochronę zwalnianych z pracy (zwłaszcza w przypadku zwolnień grupowych), gwarantowała odprawę finansową i wprowadzała okresowe zasiłki dla bezrobotnych.

Ustawa o podatku od wzrostu wynagrodzeń - wprowadzała tzw. popiwek, czyli ograniczenie wzrostu nominalnych płac w przedsiębiorstwach w stosunku do rzeczywistego wzrostu cen.

Ustawa o nowych zasadach opodatkowania - ujednolicała zasady płacenia podatków we wszystkich sektorach gospodarczych.

Ustawa o prawie dewizowym - wprowadzała wymienialność wewnętrzną złotego, likwidowała państwowy monopol w handlu zagranicznym i zobowiązywała przedsiębiorstwa do odsprzedawania zarobionych dewiz państwu.

Ustawa o prawie celnym - ujednolicała zasady clenia importowanych towarów dla wszystkich podmiotów gospodarczych.

Opinie dotyczące Planu Balcerowicza :

Kołodko :
- Gospodarczy program rządu Mazowieckiego to "refolucja" [nieudane połączenie reform i rewolucji] - mówił. - Bez użycia, przynajmniej w okresie przejściowym, nadzwyczajnych środków z arsenału gospodarki nakazowej Polsce grozi "shortflation" [czyli połączenie niedoborów rynkowych - shortage - z hiperinflacją]. Będziemy mieli galopujące ceny przy braku wszystkiego.
Kołodko przywoływał przykład Boliwii, która dopiero po szóstym programie stabilizacyjnym wyszła z inflacji. - Jakie siły polityczne zainteresowane są w Polsce realizacją tego programu? - pytał retorycznie. Sala nagrodziła go gromkimi oklaskami.

Prof. Marian Rączkowski, specjalista od handlu zagranicznego, przekonywał, że Polska nie jest w stanie wprowadzić jednolitego kursu wymiany waluty.

Dr Witold Modzelewski, wówczas współpracownik Kołodki, postulował utrzymanie przez dłuższy czas administracyjnej kontroli cen. Popierał go Andrzej Sopoćko, wicedyrektor Instytutu Finansów.

Kurowski był zwolennikiem jednostronnej deklaracji odmawiającej spłaty długów PRL

Niektórzy współpracownicy Balcerowicza doradzali jeszcze bardziej radykalne kroki. Marek Dąbrowski był zwolennikiem twardszych działań antyinflacyjnych i szybszej prywatyzacji.

Bugaj przedstawiał własne pomysły walki z inflacją - proponował przywrócić kontrolę cen w handlu żywnością i kontrolę cen zbytu w przedsiębiorstwach.

 

Sytuacja przed wprowadzeniem Planu Balcerowicza :

http://www.tiger.edu.pl/aktualnosci/transformacja.pdf

SPÓR Z JEFFREY'EM SACHSEM

Dwaj ekonomiści reprezentujący różne strony w debacie na temat polskiej strategii gospodarczej, amerykański profesor Jeflrey Sachs z Harvardu i polski profesor Grzegorz W. Kołodko rozmawiają z dziennikarką z "The Warsaw Voice" Magdą Sowińską :

Polska stoi na progu wielkich przemian. Jak potoczą się wydarzenia?

Prof. Jeffrey Sachs: Sądzę, że droga jest prosta i oczywista - rząd musi przezwyciężyć deficyt budżetowy, zrównoważyć bilans płatniczy i wprowadzić kontrolę płac. Wówczas inflacja zostanie szybko powstrzymana. Obserwowałem procesy przemian w wielu krajach, w których stopa inflacji była mniej więcej taka sama jak w Polsce i mogę powiedzieć, że niektórym z nich udało się opanować inflację praktycznie z dnia na dzień. Moim zdaniem inflację w Polsce można by wyeliminować już na wiosnę (1990 r.), jeśli tylko starczy rządowi woli, by ujednolicić kurs walutowy, stworzyć wolny rynek i zrównoważyć budżet.

Prof. Grzegorz W. Ko łodko: Zgadzam się, że nadszedł teraz właściwy moment i wielka szansa dla rządu i społeczeństwa, by wprowadzić pakiet zmian gospodarczych, ale nie jestem jednak aż tak wielkim optymistą jak profesor Sachs. Raptowne opanowanie inflacji w naszym kraju jest niezbyt prawdopodobne. Gospodarka polska nie jest gospodarką rynkową i zachowanie się przedsiębiorstw będzie różne od tego, jakiego zwykle oczekuje się w podobnych sytuacjach. Sądzę, że wprowadzenie wymienionych zmian doprowadzi do długotrwałej recesji, zaś inflacja lub hiperinflacja przez kilka miesięcy będzie jeszcze intensywniejsza.

Po wprowadzeniu nowej polityki monetarnej i fiskalnej rząd będzie musiał przezwyciężyć opór przedsiębiorstw, ich pracowników i związków zawodowych. Przedsiębiorstwa będą usiłowały podnieść ceny na tyle, na ile to tylko będzie możliwe. Doprowadzi to do inflacji cenowej tym bardziej, że jednocześnie nastąpi zapewne próba zniesienia przynajmniej części dotacji do paliw i energii. Czynnikiem proinflacyjnym będzie również duża dewaluacja, która ma doprowadzić do ujednolicenia kursu walutowego. Trzecim czynnikiem pro iflacyjnym będzie wysoki wzrost odsetek bankowych. Potrwa więc nie kilka miesięcy, jak to sugeruje J.Sachs, ale wiele lat, zanim przedsiębiorstwa zaczną podnosić swoją wydajność, obniżać koszty, zwiększać produkcję i poprawiać jakość.

Prof. Jeffrey Sachs: Pierwsza rzecz, jaką trzeba osiągnąć, to równowaga w gospodarce. Najważniejsze pytanie to czy rząd dopuści konkurencję? Konkurencja może przyjść dwiema drogami: przez import towarów, co da polskim przedsiębiorstwom okazję do konkurowania z zagranicznymi producentami, oraz przez dopuszczenie do tworzenia nowych fabryk, które będą konkurować z przedsiębiorstwami państwowymi. Obawiam się, że niektóre ministerstwa i przedstawiciele biurokracji będą próbowali hamować ten proces.

Odpowiedzi wymaga też pytanie, czy rząd wymusi zamykanie nierentownych przedsiębiorstw i pozwoli na rozwój sektora prywatnego? Jeśli odpowiedź brzmi "tak", przejście do gospodarki rynkowej będzie szybkie. Jeśli zaś brzmi ona "nie", górę weźmie biurokracja i oczekiwane przez społeczeństwo rezultaty nie zostaną osiągnięte przez wiele lat. Byłaby to tragedia. W tej chwili Polska ma ogromną szansę tym bardziej, że także Zachód zaangażował się w r owiązanie jej problemów.

Prof. Grzegorz W. Ko łodko: Sądzę, że uda nam się uniknąć tragedii, ale przejście do mechanizmów rynkowych będzie trudne. Nie przeceniałbym instynktu gospodarczego przedsiębiorstw ani skłonności ludzi do podejmowania ryzyka gospodarczego. Tego wszystkiego trzeba się uczyć latami.

Rząd polski stara się rozwiązać trzy problemy na raz: stłumić inflację, przekształcić system gospodarczy zbliżając go do mechanizmów rynkowych oraz dokonać restrukturyzacji sfery realnej gospodarki. Musimy jednak pamiętać, jaka jest sytuacja polityczna w Polsce. Zmieniła się ona od chwili Okrągłego Stołu, ale wciąż jeszcze gospodarka jest zbyt mocno powiązana z polityką. To jest dodatkowy powód, dla którego nie jestem optymistą. Względy polityczne i społeczne mogłyby, jak to się już czasem zdarzało w przeszłości, wziąć górę nad priorytetami gospodarczymi.

Prof. Jeffrey Sachs: Oczywiście być może, że rzeczywiste wyniki będą nie tak dobre, jak oczekujemy, jeśli politycy nie okażą się dość odważni. Sądzę, że obecny rząd składa się z fachowców, nadzwyczaj zdolnych polityków. Jako ktoś z zewnątrz mogę jedynie modlić się i wierzyć, że Polska wykorzysta obecną szansę.

Często porównuje się Polskę z krajami Ameryki Łacińskiej...

Prof. Grzegorz W. Ko łodko: Ale jest jedna zasadnicza różnica: żaden z tych krajów nie miał do czynienia z niedoborami w czasie, gdy zaczynały one realizować programy stabilizacyjne. Nie wierzę, byśmy mogli przezwyciężyć te niedobory na rynku przez samą tylko liberalizację cen. Będzie to możliwe tylko w razie jednoczesnej prawidłowej polityki monetarnej, dochodowej i fiskalnej.

Sięgnijmy po przykład spoza Ameryki Łacińskiej, po Izrael, gdzie udało się obniżyć stopę inflacji z 400 do 15-20% rocznie dzięki zastosowaniu owych znanych, przez nikogo nie kwestionowanych metod, a mianowicie zrównoważenia budzę tu, ujednolicenia kursu walutowego oraz wprowadzenia konkurencji zewnętrznej. Tylko wszystkim tym krokom towarzyszyła ogromna pomoc finansowa z Zachodu. Udało się tam też podpisać pakt społeczno-polityczny stwierdzający, że wrogiem numer l (lub raczej numer 2 (po zagrożeniu arabskim)) jest inflacja!

Bior ąc udział w rozmowach Okrągłego Stołu miałem nadzieję na podpisanie takiego polskiego paktu. Niestety, staje się to coraz trudniejsze. Nasze społeczeństwo ulega erozji i proces ten będzie postępować po wprowadzeniu pakietu reform gospodarczych, a to nie jest czynnik optymistyczny. Innym powodem do pesymizmu jest to, że wielu krajom nie udało się przezwyciężyć inflacji za jednym podejściem.

Prof. Jeffrey Sachs: Można kwestionować wykonalność zaproponowanego przeze mnie programu wskazując, że w wielu krajach niepowodzeniem zakończyły się pierwsze próby opanowania inflacji. Ale wiemy, dlaczego tak się stało. Albo tamtejsze programy były bezsensowne, albo rządy proponowały dość ograniczone rozwiązania, dokonując tylko kilku kroków na drodze reform. Rządy często boją się radykalnych środków i muszą doznać wielu porażek, zanim będą gotowe do wprowadzenia reform.

Prof. Grzegorz W. Ko łodko: Polski pacjent jest gotów do operacji bardziej niż kiedykolwiek przedtem, ale każda operacja jest ryzykiem. Uważam, że operacji nie wolno odkładać, nawet jeśli wyników nie da się w pełni przewidzieć. Im wcześniej, tym lepiej. Jest to jedna z ostatnich okazji do przełomu w procesie przemian. Ale nie róbmy sobie złudzeń, jak czyni to J.Sachs.

Je śli po raz pierwszy od wielu lat rządowe plany wsparte przez MFW i Bank Światowy zostaną z powodzeniem zrealizowane, uznam to za jeszcze jeden cud. Przyzwyczailiśmy się już w Polsce do cudów i pragnąłbym, żeby niepoprawny optymista Sachs, miał rację. Ale on racji mieć po prostu nie może, ponieważ przebieg procesów dostosowawczych w Polsce po wprowadzeniu pakietu stabilizacyjnego nie będzie ani taki jak w Izraelu, ani taki jak w Argentynie. A to dlatego, że rzeczywistość gospodarcza i polityczna w Polsce jest na razie inna.

Stenogram fragmentów radiowej dyskusji z dnia 5 grudnia 1989 roku opublikowany w jeż. angielskim pt. "Kolodko versus Saclis. The Patient is Ready"'na lamach "The Warsaw Yoice" 1989, nr 52 s. 10.

 

FAQ

1. Jaka była inflacja w latach 1989-1990 ?

1) grudzień 1989 do grudnia 1988 = +639,6 %, grudzień 1990 do grudnia 1989 = +249,3% http://www.stat.gov.pl/dane_spol-gosp/ceny_handel_uslugi/wskazniki_inflacja/wsk_mies.htm 2) rok 1989 do roku 1988 = +251,1% , rok 1990 do roku 1989 = 585,8% http://www.stat.gov.pl/dane_spol-gosp/ceny_handel_uslugi/wskazniki_inflacja/wsk_c_50-05.htm

A więc wszystko zależy od metodyki. Metoda 1 prezentuje rzeczywistą dynamikę cen w ciągu roku. Metoda 2 uwzględnia zmianę średniej cen z danego roku do średniej z ubiegłego roku. Wg tej metody efekty wzrostu/spadku cen przenoszą się na następny rok bo np. maksymalne ceny z 1989, które występowały tylko w grudniu zawierają się już w cenach wszystkich miesięcy 1990.


'2. Jakie było oprocentowanie lokat i kredytów od 1990 ?

Podstawowe stopy procentowe od grudnia 1989 są dostępne na stronie NBP : http://nbp.pl/Dzienne/Stopy_procent.html

Oprocentowanie lokat i kredytów było zapewne zbliżone do tych wartości (lokat niższe a kredytów wyższe). Wg niektórych źródeł średnie, roczne oprocentowanie lokat wynosiło w 1990 ok. 50%. Duży "Rocznik statystyczny 1992" podaje 24639,6 mld PLZ zapłaconych odsetek o środków na rachunkach bankowych za 1990 (tj. równowartość 2,6 mld USD po kursie 9500 PLZ za 1 USD). Ponieważ wg rocznika Wartość depozytów złotowych wynosiła 91436,8 mld PLZ - a więc średnia rentowność depozytów wynosiłaby w 1990 ok. 27%. Wartość kredytów bankowych na 31.12.1990 to 215200 mld PLZ, a wartość odsetek pobranych od kredytów w całym roku to 54191,1 mld PLZ a więc średnie oprocentowanie wynosiłoby 25,1 % ( nie wiadomo jednak jaka była średnia wartość kredytów całym roku oraz całkowite należności odsetkowe).


3. Jaka była wartość rezerw dewizowych Polski w 1989 i 1990 ?

Wg oficjalnych danych rezerwy dewizowe w 1989 wynosiły ok. 2 mld USD i najprawdopodobniej składały się z funduszu FOZZ oraz funduszu stabilizacyjnego MFW. W 1990 rezerwy wynosiły już 4,7 mld USD a więc NBP skupował nadwyżki USD z rynku a nie wyprzedawał posiadane rezerwy.


4. Co się stało z oszczędnościami na kontach indywidualnych kontach walutowych obywateli ?

Wg Rocznika statystycznego 1992 stan kont walutowych na koniec 1990 wynosił 59824 mld PLZ czyli ok. 6,3 mld USD. Oficjalna wersja brzmi, iż większość tej kwoty została zużyta na obsługę zadłużenia zagranicznego w latach 80-tych. W 1990 państwo uznało roszczenia 4 banków (NBP, Banku Handlowego w Warszawie SA, Banku Pekao SA i PKO BP) na kwotę 5,453 mld USD które w postaci obligacji SP doliczono do długu wewnętrznego (http://c355.webpark.pl/wilga_98.pdf str. 20). Jeżeli kogoś to nie zadowala to niech wytłumaczy jaką korzyść państwo miałoby z organizowania obsługi kont walutowych i trzymania tych środków w skarbcach ? W latach 80-tych średnie oprocentowanie długo zagranicznego Polski wynosiło ok. 10% a wiec największa korzyścią była spłata tych długów ze środków "pożyczonych"od ludności na 0-1% rocznie. Ryzyka upadku banków nie było bo rząd zawsze mógł ogłosić bezwzględne zawieszenie wypłat tak jak to zrobił 13.12.1981 : http://isip.sejm.gov.pl/servlet/Search?todo=open&id=WDU19810290162 http://isip.sejm.gov.pl/servlet/Search?todo=file&id=WDU19810290162&type=2&name=D19810162.pdf (par. 3)

Poza tym jeżeli po 1989 banki sprzedałyby środki z lokat dewizowych obywateli po 9500 PLZ to na kontach banków powinna być przecież równowartość w złotówkach, a więc żadna pomoc państwa nie byłaby wtedy potrzebna (zwłaszcza że od tych środków można było jeszcze można dodatkowo uzyskać wysokie odsetki).


5. Ile dolarów zarobili zagraniczni spekulanci w 1990 ?

Na chłopski rozum, maksymalnie mogli zarobić i wywieźć tylko tyle dewiz ile ich było w kraju. Natomiast z odsetek bankowych dochód wszystkich właścicieli rachunków wyniósł w 1990 równowartość 2,6 mld USD. Oprócz tego prawne ograniczenia narzucało prawo dewizowe m.in. : obowiązek uzyskania zezwoleń dewizowych dla legalnego wywozu/transferu większych kwot dewiz z granicę, przymus odsprzedaży dewiz uzyskanych z eksportu. Skoro kurs złotego nie załamał się w 1990 tzn. że ewentualny wywóz/przemyt nie spowodował zakłócenia płynności, a więc nie osiągnął poziomu dostępnych zasobów dewizowych w Polsce.


6. Czy Balcerowicz mógł zagwarantować stały kurs złotego ?

W świecie finansów jako gwarancje liczą się twarde zabezpieczenia a nie czyjeś "słowo honoru" (zwłaszcza człowieka który jeszcze nie miał wyrobionej marki). Te twarde gwarancje to poziom rezerw dewizowych państwa oraz brak ryzyka inwestycyjnego w postaci dużego poziomu zadłużenia zagranicznego i bieżących zobowiązań z tytułu jego obsługi oraz kiepskiego stanu i perspektyw gospodarki. Rezerwy dewizowe są wyjaśnione w pkt. 3, a jakie było zadłużenie zagraniczne i problemy z jego obsługą prze całe lata 80-te oraz niezdolność państwa do zagwarantowania w 1989 czegokolwiek np. realizacji przydziałów kartkowych mięsa, nie trzeba chyba powtarzać.

Takie obietnice nie są wiele warte nie tylko w przypadku bankrutów jak Polska w 1989, ale nawet światowych potęg gospodarczych. W 1992 załamał się o 25% kurs funta brytyjskiego , pomimo obietnic rządu i banku centralnego o utrzymaniu stałego kursu (tzn. w wąskich widełkach). Załamanie kursu nastąpiło po wyczerpaniu rezerw banku centralnego tj. 24 mld USD, w tym pożyczonych 15 mld USD. Informacje na ten temat można znaleźć pod hasłami ""the man who broke the Bank of England" oraz "Black Wednesday".


7. Jaka była skala prywatyzacji i inwestycji zagranicznych w latach 1990-91 ?

W początkowym okresie transformacji gospodarki dominowała tzw. mała prywatyzacja czyli prywatyzacja niewielkich obiektów usługowych i handlowych, będących zazwyczaj w gestii władz lokalnych (sklepy, punkty gastronomiczne, maszyny, urządzenia, budynki, małe przedsiębiorstwa). Obiekty tego typu oddawane były często w dzierżawę, a nie sprzedawane, ze względu na wiele niejasności w zakresie prawa własności do nich. Dopiero w lipcu 1990 roku zostały uchwalone ustawy o prywatyzacji przedsiębiorstw państwowych i utworzeniu urzędu Ministerstwa Przekształceń Własnościowych.

Wg "Rocznika GUS 1992", wartość środków trwałych sektora publicznego w poszczególnych latach jako udział PKB wynosiła : 1989=66,3% , 1990=65,3%, 1991=64,8%. Dochody z prywatyzacji w 1991 wynosiły 170,9 mln PLN : http://www.msp.gov.pl/index_msp.php?dzial=60&id=896

Wartość inwestycji zagranicznych w całej Europie Środkowej i Wschodniej wynosiła 0,6 mld USD w 1990 i 2,6 mld USD w 1991 : http://www.unic.un.org.pl/wir/wir2004_cee.php



8. Co spowodowało wzrost zadłużenia zagranicznego z 42,3 w 1989 do 49,7 mld USD w 1990 ? Głównym czynnikiem przyrastania zadłużenia w latach 80-tych była kapitalizacja niespłaconych 15 mld USD należnych odsetek. Harmonogram należnych oraz faktycznie spłaconych odsetek znajduje się tu : http://mikro.univ.szczecin.pl/bp/pdf/29/18.pdf. W przypadku zadłużenia nominowanego w innych walutach niż USD dochodziły zmiany kursowe. W 1990 nastąpił ok. 12% wzrost wyceny długu nominowanego w walutach krajów EWG jedynie z powodów kursowych (osłabienie USD do ECU : http://www.federalreserve.gov/releases/h10/Hist/dat96_ec.txt ).